Szacunek?

Każdemu się należy bez zasługiwania.
To witanie z prawdziwym uśmiechem bez obgadywać.
To dawanie bez z góry traktowania.
To słuchanie innych poglądów bez pouczania.
To akceptacja innej fazy gotowości bez narzucania.
To STOP przy granicy stawiania.
To tak na inne wartości niż my mamy.
To zgoda na zaspokojenie potrzeb na swój sposób znany.
To miłość życzliwa i bezwarunkowa.
Tylko czy rozumiemy te dwa słowa?
Krzyki: -” Aaaa!!! nie szanujesz mnie wcale!”.
-” Nie to Ty mnie nie szanujesz cymbale!”
-” Nie obrażaj mnie głupku szalony”
– „Oo zachowujesz się jak burak skończony.”

Jest moda na wolność słowa wypowiadania…
Ile w tym jednak jest atakowania?
„Tak trzeba robić, to jest prawda prawdziwa, tak jest, tak było zawsze i tego się trzeba trzymać.”
„To jest głupie, bez sensu, na pewno nie dasz rady.”
„Jest demokracja ,ale bądź taki jak my bo zostaniesz sam ze swoimi mądrościami.”
To teraz tak między nami…
Jest ten szacunek czy tylko pozory między sobą stwarzamy?
Jest tylko wtedy,gdy te same zdanie mamy?
A przy innym kończy się walką i zostajemy wyśmiani?
A może, to zależy co pod nazwiskiem czy przed mamy?

Autor: Sandra Januszkiewicz

poniedziałek, 21.09.2020|Bez maski|